Przywitał nas ciepły i słoneczny dzień. Dzieci sześcioletnie pod opieką wychowawcy i swoich mam udały się na pieszą wycieczkę do pobliskiego lasu. Tam na wielkiej polanie porośniętej gdzieniegdzie dorodnymi sosnami od lat w czasie wakacji stacjonują przyjezdni harcerze. To tam na pamiątkę spędzonych dni w stulecie harcerstwa w 2010 roku postawili figurkę Patrona Ziemi Łańcuckiej świętego Michała Archanioła, powierzając mu przyszłe pokolenia harcerzy. Miejscem tym od dawna opiekuje się Oktawia z naszej grupy ze swoją babcią, porządkując i przynosząc świeże kwiaty. Tego dnia nie zabrakło oczywiście babci, która razem z rodzicami – mamą Oktawii i tatą Pawełka czekała na nas przy płonącym ognisku. Po rozpoznaniu terenu i odśpiewaniu piosenki o kończącym się lecie, głodne przedszkolaki zabrały się do pieczenia kiełbasek. W pięknej scenerii lasu smakowały wyjątkowo, bo niektórzy zjedli po dwie duże porcje. Po posiłku przyszedł czas na wspólne zabawy. Najwięcej emocji przyniosły te z elementem rywalizacji, tym bardziej, że odbywały się w dwóch kategoriach wiekowych – dzieci i dorośli. Tego dnia nikt nie dąsał się z powodu przegranej, bo chodziło przecież o dobrą zabawę. W radosnych nastrojach, wyszukując oznak jesieni wróciliśmy do szkoły. Szkoda tylko, że wszystko co dobre tak szybko się kończy.
Dziękuję rodzicom za pomoc w organizacji ogniska – D. Dziurbas wychowawca grupy